sobota, 31 sierpnia 2013

365/50mm Dzień 315

Wakacje dobiegają końca, szkoda że tak szybko. Ale może jeszcze uda mi się wygospodarować trochę wolnego, i uda mi się jeszcze gdzieś wyruszyć.

365/50mm Dzień 314

Pokazy lotnicze w Katowicach na lotnisku Muchowiec. Niestety nie zdążyłem przyjechać na czas najciekawszych pokazów, ale i tak było warto przyjechać nawet na godzinę.

365/50mm Dzień 313

Poniższe zdjęcie nie jest tworem może przemyślanego kadru, ale ma swoją historię.
Powstało ono w trakcie przerwy na reklamę na jednym popularnym komercyjnym kanale telewizji. Blok tych reklam był na tyle długi że obejrzałem 15 minutowy tutorial na Youtube, zdążyłem jeszcze zrobić kilka zdjęć. Potem usiadłem przed TV i akurat film był dalej kontynuowany, szkoda bo miałem jeszcze kilka rzeczy w kuchni do zrobienia.

wtorek, 20 sierpnia 2013

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

365/50mm Dzień 307

Popadało trochę. No ok było ulewnie z gradem, ale dzięki temu w ujściach wodnych jest sporo wody. Dlatego też wybrałem się na spacer z aparatem i statywem. No i mam zadowalający efekt.

365/50mm Dzień 306

Przyroda nie przestaje mnie zadziwiać. Temperatura powietrza jakieś 37 w cieniu. W słońcu może 45 szczególnie na betonie, a tu kwiatek, na betonie gdzie wody jest nie wiele porostu rośnie i nic mu nie przeszkadza np. że jest to chodnik.

365/50mm Dzień 305

No foto today ;) and even work.

niedziela, 18 sierpnia 2013

365/50mm Dzień 304

Rany ale komarów! Chciałem zrobić fajne zdjęcie zachodu słońca. Chyba raczej powinienem napisać popracować nad warsztatem, ale co mi tam. wycieczka szybko się skończyła, dotarłem do rowu gdzie jeszcze było trochę wody i... szybko uciekłem. Komary nie dały mi nawet rozstawić statywu. Jest jeszcze jutrzejszy dzień.

365/50mm Dzień 303

Odpoczynek od komputera, polecam każdemu. A jak wypełnić czas by nie myśleć o "klawiaturze" ? Po opracować trochę w ogródku ;)

365/50mm Dzień 302

Niebo było bardziej dziś łaskawe, dzięki czemu udało mi się zdjęcie zachodu słońca.

sobota, 17 sierpnia 2013

piątek, 16 sierpnia 2013

365/50mm Dzień 298

Do tej pory nienawidziłem myszki przy laptopie, po prostu dla mnie to jest nie poręczne. Ale ostatnio musiałem popracować z bezprzewodową wersją tego urządzenia. Wolę pracować na klawiaturze albo tablecie. Ale przekonałem się i do myszki, szczególnie że gdzieniegdzie touchpad'y działają z opóźnieniem.

365/50mm Dzień 297

Przerwa na urlop i... znowu zaległości ;)

sobota, 3 sierpnia 2013

365/50mm Dzień 296

Rozmarzyłem się, aż wylądowałem wysoko w chmurach. Ale proza życia ściągnęła mnie na twardy grunt Polskiej ziemi.

365/50mm Dzień 295

Jest poniedziałek 29 lipca 2013. Dziś ma być rekordowo upalnie. Przechodząc mostem znajdującym się nad Drogową Trasą Średnicową poczułem niesamowity żar od nagrzanego betonu i asfaltu. Potem wsiadłem do autobusu by pojechać do domu. Podróż trwała około 15 minut, a zdążyłem chyba w tym czasie schudnąć z 2 kg, poprzez odparowanie wody. Wyglądałem jakbym w ubraniu zanurzył się w wodzie, apotem pomaszerował przez miasto. Później omal nie poparzyłem się płynem do spryskiwaczy. Cały dzień był w samochodzie i tak się nagrzał, że gdyby to była zwykła woda, to możne dało by się zaparzyć herbatę.
Rekord raczej nie padł, ale temperatura zrobiła na mnie wrażenie. Wcale nie mam zamiaru narzekać na panujące warunki, tym bardziej że potrwają co najwyżej parę dni, poza tym odmiana w stosunku do mega długiej zimy.

piątek, 2 sierpnia 2013

365/50mm Dzień 294

Zamarzyło mi się mieć domek. Fajnie wyjść rano w niedziele z kawą na ławkę przed dom. Marzenie ściętej głowy....

365/50mm Dzień 293

Jest sobota popołudniu. Od piątku obiecuję sobie że wypiję zgrzewkę piwa i co ? Nawet nie miałem kiedy kupić. Oby na urlopie była możliwość przynajmniej odpocząć i z szwagrem przynajmniej jednego wieczoru zaszaleć ;)

365/50mm Dzień 292

Pracowity dzień przed weekendem dużo spraw do załatwienia mnóstwo kluczy po kieszeniach i samochód z włączonym ogrzewaniem którego nie można wyłączyć w 30 stopniowym upale, tak można w skrócie opisać ten dzień.

czwartek, 1 sierpnia 2013

365/50mm Dzień 291

Kompletny brak weny do zdjęć. W sumie nie wiem dlaczego, w końcu to moja pasja, a ja nie mogę jakoś się w niej odnaleźć. Kryzys ?? Nie wykluczone.

365/50mm Dzień 290

Kurcze, a miałem nie powtarzać ujęć. Ale dziś księżyc tak fajnie świecił nad stadionem śląskim, że nie mogłem sobie tego widoku odpuścić. Przyznaję że zdjęcie nie oddaje tego widoku, bo nie kombinowałem z ustawieniami czy też z filtrami, ale mnie się podoba i to wystarczy bo je umieścić na blogu ;)

365/50mm Dzień 289

Testuję, a właściwie odkrywam smakowe alkohole. Dziś na tapecie Żubrówka palona. O matko jakie to dobre!