środa, 31 lipca 2013

365/50mm Dzień 288

Kolejne ujęcie "balkonowe".

365/50mm Dzień 287

Pora w końcu trochę opalić się. Miesiąc lata za nami a ja nadal blady. Wszystkie zbiorniki wodne oblężone. Nie ma miejsca gdzie torby postawić, a co dopiero się położyć. Ale baczny łowca dostrzeże mały skwer dla siebie ;) 3 godzinki na słońcu i... już jestem nieco poparzony ;)

365/50mm Dzień 286

Ciepło... a co się będę rozdrabniać, w końcu trzeba uzupełniać płyny ;) Litr chyba wystarczy ;)

wtorek, 30 lipca 2013

365/50mm Dzień 285

Można z balkonu podziwiać przeróżne widoki. Panoramę miasta, ulice czy sąsiadów. Ja jakoś nie mam przekonania do balkonu, choć przydaje się w upalne dni, szczególnie że w mieszkaniu jest cieplej niż na zewnątrz.

niedziela, 21 lipca 2013

sobota, 20 lipca 2013

Zamek w Ogrodzieńcu.

Uff w końcu udało mi się znaleźć czas na obróbkę zdjęć z wypadu du Ogrodzieńca.
Ale po kolei.
Umówiłem się na wyjazd około 4:10 , niestety trochę spóźniłem się. Przeze mnie się spóźniliśmy na sam wschód słońca na zamku.
Trochę żałowałem, ale za to nie musieliśmy się spieszyć z setup'em. Jak wyszło ? Oceńcie sami.



Niestety nie wyczyściłem matrycy w ogóle po naprawie z zalania i niestety, miałem duuuuużo pracy z usuwaniem zabrudzeń z zdjęć. dlatego też nie miałem ochoty podchodzić do obróbki tych zdjęć, bo za dużo było z tym pracy.






















Na ten moment matryca została przeczyszczona i chyba nie popełnię tego błędu już więcej.

365/50mm Dzień 280

Jakoś zauważyłem ze niekiedy kolory przeszkadzają w odbiorze zdjęcia. Choć u mnie bywa ostatnio tak, że zdjęcia które prezentuję, są jakieś takie ciężkie w odbiorze. Nie wiem dlaczego tak jest, po prostu przesuwam suwaki aż uznam że jest OK a na drugi dzień przyglądam się fotografii i potem zastanawiam się czym się kierowałem robiąc "coś takiego".

środa, 17 lipca 2013

365/50mm Dzień 279

Nuda w niedziele, nie bardzo lubię ten stan, Więc postanowiłem rozłożyć swoje zabawki w mieszkaniu i je nieco odkurzyć. Okazało się że softbox trochę się porwał. No ale trudno, musi wystarczyć. Jako że nie miałem co fotografować, wpadłem na pomysł by zrobić kilka zdjęć mojego modelu w skali 1:10. Model nigdy nie był używany a ma już 7 lat więc na moje szczęście nie jest poniszczony czy tez zabrudzony. żal tylko że lampy sa tylko naklejkami, ale i tak efekt końcowy bardzo mi się podoba.

365/50mm Dzień 278

Przymiarka obrączki, w lato bo niby paluchy grubsze. No może i racja, ale nadal jakoś źle dobrałem wielkość swojej. Zastanawiam się tylko czy pomniejszać, wszak niebawem będę mieć więcej wagi i co za tym idzie grubsze paluchy. Jeszcze musze przemyśleć.

wtorek, 16 lipca 2013

365/50mm Dzień 277

Co za pech nie zdążyłem sie zaopatrzyć w piwo na wieczór. Więc zostają mi tylko .... czekoladki z alkoholem ehhh....

365/50mm Dzień 276

Jeszcze tylko jutro i weekend. Trochę mnie zmęczył ten tydzień. Najpierw dwudniowa wizyta w Warszawie teraz dojazd do Krakowa... szkoda że nie ma ludzkiego "body" na wymianę, gdzie jedno by wypoczywało a drugie pracowało, i tak na zmianę.

365/50mm Dzień 275

Z wizytą w mini browarze Reden w Chorzowie. Niestety mogłem sobie pozwolić tylko na jedno piwo. Ale na pewno niebawem ponownie tu zagoszczę.

poniedziałek, 15 lipca 2013

365/50mm Dzień 274

Z wizytą w stolicy. Ale mi się trafiła pogoda. A tu trzeba pracować. Ale tam gdzie byłem to była sama przyjemność.

365/50mm Dzień 273

Blisko dwa miesiące już nie byłem na siłowni. Cała praca poszła na marne. Zrzucone ciężko kilogramy, powróciły do mnie szybciej niż bym chciał. No i mam z tego powodu małego doła.

wtorek, 9 lipca 2013

365/50mm Dzień 272

Niedzielny poranek w Ogrodzieńcu. Trochę spóźniłem się z znajomymi na wschód słońca, ale i tak było fajnie się wybrać.

niedziela, 7 lipca 2013