poniedziałek, 31 grudnia 2012

365/50mm Dzień 90

Fajny mróz z rana jeszcze trzymał. Wczorajsze łowienie ptaków pod koniec dnia był nie lada wyczynem. Nie dość że ciężko było podejść ptaki to i mróz nie ułatwiał przebywanie na dworze. I do dziś popołudnia temperatura utrzymywała się na minusie. Za to wschód słońca był niesamowity. A właściwie to powinien być taki, bo w tym czasie jeszcze mocno spałem ;)

365/50mm Dzień 89

Ostatnie dni polowałem na ptactwo w rodziców ogrodzie. Bez obaw, polowanie polegało na ustrzeleniu jak najlepszego zdjęcia. Rezultat... hmm nadal doszukuje się ptaków na tych zdjęciach ;)

365/50mm Dzień 88

Dzisiejsze zdjęcie, nie należy do udanych, a to dlatego że zaobserwowałem to że nie mam w Lightroom'ie profili obiektywów i chyba aparatu. A to wszystko za sprawką usunięcia trialowej wersji Photosghop Elements'a. Nie chce mi się grzebać w ustawieniach póki co.

365/50mm Dzień 87

Ostatni dzień świąt. Czas ruszyć zza stołu. No i.. mam fajną (chyba) fotkę.

niedziela, 30 grudnia 2012

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt


365/50mm Dzień 84

Dziś niedziela, dzień przed wigilią. Ale ponoć jest to ostatni dzień zimowej aury. Dlatego też nie mogłem na to pozwolić by ponownie czekać nie wiadomo ile na ładne zaśnieżone widoki miejskie.

365/50mm Dzień 83

Ostatnio obejrzałem program Scott'a Kelby który stwierdził że, projekt 365 to nie jest dobry pomysł na kreatywność ani też na rozwijanie się w fotografii.
Cóż ma do tego pełne prawo, ale ja się z tym nie zgadzam, ponieważ wolę robić zdjęcia które są bez sensu, niż pozwolić na to by mój sprzęt tracił na wartości z każdym dniem, schowany głęboko w szafie.
Scott, ta fotka jest dedykowana Tobie.

365/50mm Dzień 82

Dorwałem trzy paczki papieru fotograficznego. po sto sztuk każda. Mam nadzieję niedługo zaszyć się w łazience i wywołać w końcu zdjęcia które jeszcze czekają na swoją odbitkę.


niedziela, 23 grudnia 2012

365/50mm Dzień 81

Ponownie historia o zeberce ;).
Zaskakuje mnie ta zwierzyna, gdyż nie lubi spać w klatce. Mało co przebywa w niej, no chyba że jest głodna to chwile spędzi tam. Ostatnio robiłem porządki w pokoju a moje kochanie postanowiło wyczyścić klatkę i.... cóż. Zeberka postanowiła akurat dziś pobyć na klatce, no bo przecież nie w środku. O jakież było jej zdziwienie gdy klarki nie było tam gdzie zawsze. Ja miałem z tego sporu ubaw.

365/50mm Dzień 80

No nie... dopiero się wyleczyłem, i znowu mam infekcje. Chciałbym kogoś obarczyć winą ale ... wszyscy wkoło mają przeziębienie.

365/50mm Dzień 79

Dziś miałem okazję wypróbować wypieków mamusinych, które będą na stole wigilijnym. No przyznam że zapowiada się... apetycznie ;) Chyba waga z okolic ślubu pójdzie w niepamięć.

sobota, 22 grudnia 2012

365/50mm Dzień 78

Prezentuje dziś jajko jakie znosi mój pokojowy jastrząb.
W celu odwzorowania skali dałem celowo zapałkę.
Skorupka jajka Zeberki jest bardzo delikatna. Wystarczy lekko puknąć i już jajko jest rozbite. Dużą trudność mi sprawiło położenie tego jajka koło zapałki, tak aby go nie stłuc.

środa, 19 grudnia 2012

365/50mm Dzień 77

5:10 Pobudka! dzwoni budzik , CO!!! znowu do pracy ?! ... Chwila ... dziś niedziela..... AAAA .... jadę na poranne foty.
Matko jedyna, nie mogę się ruszyć, jak wyłączyć budzik ?!
Po chwili udało się wstać, wyłączyć budzik. Później wypić kawę i w drogę.
Dzisiejszy poranny plener w Świerklańcu. Może komuś wydawać się że powinienem zmienić lokalizację, ale ja mam inne zdanie. To jest miejsce gdzie można spotkać wiele ciekawych tematów do zdjęć i to o każdej porze roku. Jak ktoś nie wierzy, to uwaga zaczynam wyliczankę. Jest tam :
- duży zbiornik wodny ( na upartego można by i pożeglować)
- są wodospady, na których można poćwiczyć długi czas naświetlania,
- jest sporo roślinności
- wiele gatunków ptaków tu fruwa
- coś dla miłośników architektury się znajdzie,
Ktoś spyta, coś jeszcze ? a czy to co wspomniałem to jeszcze mało ?
Jak dla mnie wystarczająco dużo by mieć tematów na poranne sesje na każdy weekend w całym roku.

wtorek, 18 grudnia 2012

365/50mm Dzień 76

No i mam za swoje. Chciałem dobrze a wyszło jak zwykle.
Postanowiłem przemalować ścianę. Bo brudna bo popękana, bo farba odchodzi. Niestety.... żona nie protestował, a ja wziąłem się do pracy.
sobota po południu, nakładam trochę gładzi, nieco sprzątam, potem niemal w nocy maluję.
Taki jest plan, ale już mam dość. Staram się jak mogę sprzątać za sobą. Jak tylko zakończę choć trochę to odkurzacz idzie w ruch. Niestety i tak kurz osadza się w innych pomieszczeniach. Oby tylko kolor dobrze się pokrył.


365/50mm Dzień 75

Przymroziło fajnie, ładnie mróz maluje pejzaże na szybach. Aż mi się nie chce wyciągać aparatu z torby. chyba brak weny, miałem zapał z początkiem projektu, i fajne pomysły, ale jak na razie zapał się wystudził. A może to wszystko przez tak krótkie dni. tak na prawdę nic bym nie miał przeciwko nocy polarnej, gdybym tylko nie musiał siedzieć w pracy przez okres fajnego słońca w zimę.

365/50mm Dzień 74

Drugie najmniej lubiane przeze mnie miejsce w bloku to winda. Mało kto o nie dba, a jest potrzebne.
Aha pierwsze miejsce należy do piwnicy. Nie że dlatego że ciemno, ale dla tego że .... daleko :)

poniedziałek, 17 grudnia 2012

365/50mm Dzień 73

Dziś nic nadzwyczajnego nie mogłem sfotografować, ponieważ niemal cały dzień spędziłem w samochodzie, więc... tonący brzytwy się łapie ;)


365/50mm Dzień 72

Chyba muszę być głodomorem, tak zapewne wiele osób pomyśli oglądając moje zdjęcia, gdyż większość zdjęć to coś do zjedzenia. yyyyy na swoją obronę nic nie mam. Po prostu szukam takich tematów które każdy zna, ale widzi na rożne sposoby. Poza tym jak ktoś już kiedyś stwierdził, wszystko już zostało obfotografowane. Teraz trzeba to pokazać w inny sposób niż reszta fotografów. Ja nad swoim sposobem nadal pracuję, po przez patrzenie jak to robią inni.


365/50mm Dzień 71

Zimowa aura. Nareszcie! no może trochę, pominę to że były trudności z autem. Ale dopiero zaczynam go rozpoznawać.

niedziela, 16 grudnia 2012

niedziela, 9 grudnia 2012

365/50mm Dzień 69

Trochę dziś organizm spłatał mi figla.
Pierwsza pobudka o 4 rano a potem kolejna tak 6:30.
Z drugą pobudką wyjrzałem za okno i ujrzałem niesamowity widok. Błękit nieba, kilka gwiazd, i miasto zamrożone.


365/50mm Dzień 68

No ładnie sypie, chyba wybiorę się niebawem na łyżwy.

sobota, 8 grudnia 2012

365/50mm Dzień 67

Spodobał mi się widok tego ośnieżonego mercedesa. Jakoś ostatnio mam spory sentyment do starych aut. Chodzi mi nawet po głowie taka myśl, by kupić sobie jakąś starą furę, i ją odrestaurować po swojemu. Tylko na ten moment nawet nie mam gdzie trzymać tego pojazdu/ Szkoda, bo fajnie by było mieć auto starsze od siebie :P

365/50mm Dzień 66

Dziś brak komentarza, porostu brak pomysłu.

wtorek, 4 grudnia 2012

365/50mm Dzień 62

Chwila nieuwagi i już mam zaległości. Właściwie to wynika z braku pomysłu na zdjęcia.
A poniżej prezentuje mojego domowego jastrzębia, w poszukiwaniu prowiantu ;)

piątek, 30 listopada 2012

365/50mm Dzień 61

Dzisiaj lepsza forma, kilka fotek i... trochę zaszalałem z obróbka.
Stara porzucona walizka zaciekawiła mnie. co tam robi? kto był jej właścicielem? Gdzie była w podróżach? Szkoda jej losu, więc chyba należy jej się przynajmniej ostatnia fotka.


365/50mm Dzień 60

Chwilowa niedyspozycja. Trochę różnych sztuczek i mam nadzieję jutro być w lepszej formie.

środa, 28 listopada 2012

wtorek, 27 listopada 2012

365/50mm Dzień 58

No pełen sukces, jak na razie jestem na bieżąco z zamieszczaniem postów.
W ostatnim czasie mogłem protestować Photoshop'a Elements 11. I przyznam że bardzo nam się podoba. Akurat jest promocja w sklepie Adobe. Niestety przed świętami nie będę mógł pozwolić sobie na licencję. Ale na pewno Adobe PSE będzie na mojej liście zakupów.

poniedziałek, 26 listopada 2012

365/50mm Dzień 57

Emocje weekendu już za mną.
Tydzień zaczął się nie za dobrze, ze względów zdrowotnych.
W zasadzie to weekend zaliczam do nieudanych pod względem fotografii. Nie udało mi się wyskoczyć w plener. Tydzień za to zapowiada się pracowicie.

niedziela, 25 listopada 2012

365/50mm Dzień 56

Niedziela. 25 listopada 2012. Dzień kibica motorowego.
Kubica startuje w rajdzie Rallye du Var i idzie jak błyskawica. Dodatkowo dziś ostatni wyścig Formuły 1 i przy okazji to będzie rozstrzygnięcie kto zostanie mistrzem świata.
Co do wyścigu Roberta Kubicy to już niestety wiem, że nie ukończył wyścigu. Ale emocje były duże. Szkoda tylko że telewizja polska nie pokazuje relacji z wyścigu. Na szczęście jest internet i kibice którzy dzielą się wrażeniami z trasy rajdu.

365/50mm Dzień 55

Sobota, czas wolny. Fajowo, mogę robić co chcę ... tylko co :/ Obejrzałem kilka filmów na youtube i trochę mnie zainspirowało. Obejrzałem film o robieniu bokeh. więc postanowiłem spróbować tego samego. Nawet pofatygowałem się do piwnicy po świecące kule świąteczne.
Niestety nie do końca jestem zadowolony z efektów. Liczyłem na większą liczbę świecących punktów. Muszę jeszcze nad tym po pracować.

sobota, 24 listopada 2012

365/50mm Dzień 54

Mały remoncik na drodze i.. paraliż miasta.
Ale po kolei. Przyjechałem do Chorzowa po pracy i było dość wcześnie. Uradowany tym faktem, jadę na parking. I utknąłem w korku. Ale o co chodzi ? Stoję przecież 100m od parkingu a tępo przejazdu to 5m na minutę.

Dojechałem, i przy okazji dowiedziałem się co jest powodem tych utrudnień. Ot studzienka ściekowa która popękała. Ale ekipa zamiast wymienić uszkodzony element. Pospawała, zabezpieczyła teren i się zwinęła. No w sumie tak powinno być, tylko że zabezpieczenie drogi polegało na tym że fragment jezdni został wyłączony z ruchu. Przez co ruch odbywał się wahadłowo, na zasadzie kto pierwszy ten lepszy, bo niestety Ślązacy nie umieją radzić sobie z korkami. Dlaczego tak uważam ? Ponieważ widziałem wręcz dantejskie sceny. Oto i przykład, kierowca przepuszcza samochód z zablokowanego fragmentu drogi, ale z jego prawej strony po chodniku mija go pojazd znienawidzonej niemieckiej marki. Przechodnie uciekają gdzie można bo kierowca był niecierpliwy.
A to wszystko przez uszkodzona pokrywę studzienki.


piątek, 23 listopada 2012

365/50mm Dzień 53

Jesień mocno się trzyma, i przyznam się szczerze że jest mi to na rękę. Owszem mgła podczas jazdy samochodem nie ułatwia podróży, ale przynajmniej nie ma jeszcze utrudnień związanych ze śniegiem. Więc jesień może dla mnie trwać do samej wiosny :)

czwartek, 22 listopada 2012

365/50mm Dzień 52

W ostatnim czasie dużo pracuję przy zdjęciach, ostatnio długo siedziałem nad zdjęciami ślubnymi, o tyle było trudniej że to były foty z własnego ślubu.

środa, 21 listopada 2012

365/50mm Dzień 51

Wbrew pozorom to nie jest widok który mnie wita z rana, no może częściowo tak jest. Ale na pewno nie mam wzroku
tak blisko gruntu.

poniedziałek, 19 listopada 2012

365/50mm Dzień 49

Miniony tydzień był dość obfity w różnego rodzaju wydarzenia.
Jednym z nich było odebranie nagrody od portalu Interia.pl za zdjęcie w konkursie fotograficznym o temacie mgła. Moja zdobycz może nie ma nadzwyczajnych wartości, ale cieszy mnie bardzo, bo jak dotąd moja twórczość nigdy wcześniej nie była doceniona. A mieć swą fotkę wśród 15 wybranych, spośród może i kilku tysięcy wysłanych, to naprawdę daje kopa. Niestety nasza polska zawiść okazuje się być niesamowita. Czytałem wiele komentarzy pod nadesłanymi zdjęciami i pochlebnych było niewiele. Ale chyba tak to już z nami polakami jest, i tego się nie zmieni. A tych co próbują udowodnić że jakieś zdjęcie jest mówiąc wprost do dupy, zachęcam do tego by równie się poświecili co uczestnicy konkursu. Wielu uczestników wstawało o 3 rano by uchwycić ten niepowtarzalny moment. Ktoś kto nigdy nie próbował np zrobić zdjęcie lecącego ptaka, nigdy nie zrozumie jakie to może być trudne. Owszem można pstryknąć duża matrycą mały punkcik, potem wyciąć to co potrzebne, ale nie wszystkie szczegóły będą dobrze widoczne. Przeglądałem nadesłane zdjęcia do konkursu, i było wśród nich wiele zdjęć wręcz świetnych, ale nie zakwalifikowały się. Nie mam pojęcia dla czego, ale to jury wybierało i bardzo cieszę się że moja fotka została doceniona. Dzięki temu doświadczeniu, bardziej chce mi się wykonywać to hobby. A jako że dziś niedziela, i nie zamierzam wyściubiać nosa z domu, trochę relaksu przed obejrzeniem Formuły 1 :D

niedziela, 18 listopada 2012

365/50mm Dzień 48

Sobotni wieczór postanowiłem, wraz z grupą forumowiczów BGF Negatyw, porobić zdjęcia. Choć może robienie zdjęć to akurat nie jest na miejscu. Ponieważ postanowiliśmy pomalować światłem. Nowe doświadczenie, świetna zabawa.

365/50mm Dzień 47

Ostatni popełniłem małą wpadkę, zdjęcie na blogu było baaaardzo małe. Mam nadzieję ze się to nie powtórzy.

No ale wracając do dzisiejszego zdjęcia. Dziś piątek czyli weekend się rozpoczyna. Tydzień był bardzo wyczerpujący więc z utęsknieniem wyczekuję dzisiejszego wieczoru. Wypocznę sobie i wyśpię do rańca. Ale zanim to nastąpi to mglisty poranek się objawił i przy okazji szron pojawił się na roślinności przy gruncie, bardzo malowniczo to wygląda.

365/50mm Dzień 46

Dziś pracuję nad kompozycją, co to ma znaczyć ?
Ja to rozumiem tak : nie ważne co jest obiektem fotografii. Najważniejsze jest zrobienie tak ujęcia aby ten obiekt, nawet najmniej ciekawy, został ujęty w taki sposób by każdy kto ogląda zdjęcie, był oczarowany i zaciekawiony.

Może kiedyś poprawię tę definicję, bo nie obejmuje tego co chcę przekazać.
Niestety długi czas obcowania z TV ogłupił zdolność pisania swych myśli.


czwartek, 15 listopada 2012

365/50mm Dzień 45

Ciężki tydzień, a dopiero dziś środa. Spotkanie goni spotkanie. Na szczęście można znaleźć chwilę na hobby.


365/50mm Dzień 44

Ledwo co położyłem się spać po dniu dość ciężkim, bo pracowałem dość długo nad zdjęciami ślubnymi, a już trzeba wcześnie wstać. Ale mam jakieś dziwne wrażenie że trzeba być nieźle świrniętym by o tak wczesnych porach już wyruszać do pracy, bo oprócz paru osób, które można spokojnie na palcach jednej ręki policzyć i mnie to nikogo więcej nie ma. Na szczęście, zdjęcia mogą rekompensować porannmarsz przez miasto i to bez kawy.

środa, 14 listopada 2012

365/50mm Dzień 43

Ok, był czas na pstrykanie, teraz czas na obróbkę zdjęć. Od dawna nie czułem takiego zmęczenia oczu. około 3 godzin pracy nad materiałem był mocno wyczerpujący. Oby tylko moja wizja tych zdjęć odpowiadała odbiorcy.