piątek, 29 października 2010

Projekt 365 - Dzień 266

Katowicki dworzec przechodzi kolejne etapy przemian. A właściwie demontażu.
Aby przejść na drugą stronę miasta, trzeba przejść przez 4 peron. I tu miła niespodzianka. Kiedyś tędy szło się z duszą na ramieniu. A teraz odświeżona została posadzka. Dziś pozwoliłem sobie na małe szaleństwo, by ten peron był zaprezentowany w stylu Matrix'a. Myślę że nawet się udało.

Projekt 365 - Dzień 265

No i mam studniówkę.
Obecnie jestem tak przyzwyczajony do zabierania z są plecaka z aparatem że aż ciężko mi sobie wyobrazić moment w którym będę mógł zostawiać go w domu.
To po prostu ciekawe jak człowiek może się do czegoś przyzwyczaić jeśli tylko chce.
Kiedyś dla mnie było niewyobrażalne by wstawać o 5 rano a teraz przychodzi mi to równie łątwo jak zabranie z sobą aparatu na spacer.

Projekt 365 - Dzień 264

Rozczarowałem się nieco aurą jesienną. Zrobiłem wymianę opon bo mroźno może być o poranku. A tu nic. Ciepło jak nie wiem. A tak liczyłem na oszronione liście, drzewa, lub inne ustrojstwo leżące na ziemi.

Projekt 365 - Dzień 263

Stare i nowe.
Postanowiłem powrócić do mojego starego plecaka. W końcu potrzebuję tylko miejsca na aparat z stałym obiektywem 50mm. Więc noszenie całego dorobku sprzętowego ze sobą trochę mija się z celem. Co ciekawe. gdy miałem mniejszy plecak to wchodziło do niego znacznie więcej zabawek niż do tego dużego. Ale za to o komforcie noszenia to już nie ma co porównywać. Fastpack 250 w tym zestawieniu bije na głowę starego qpak'a.

Projekt 365 - Dzień 262

Poświęcenie kibica. Wstałem dziś o 7 rano by objrzeć sobie kwalifikacje do F1.
Zanim jednak wszystko się rozpoczęło, to miałem okazje zobaczyć taki widok. Tak wiem, powtarzam się w ujęciach. Ale mimo wszystko nie mogłem się oprzeć pokusie .

Projekt 365 - Dzień 261

Zdjęcia nocne z niskiej perspektywy. No przecież można dostać białej gorączki. Zawsze uważałem że system LiveView jest dla mięczaków, gadżeciarzy i amatorów. No dobra do tych ostatnich się zaliczam . Ale Na urlopie usłyszałem od jednej osoby że sprzedał swój stary aparat bo nie miał LV a on nosi okulary więc kupił aparat z LV. Aż cisło się na usta by coś powiedzieć. Ten argument do mnie nie trafiał szczególnie że znani przeze mnie fotografowie jak Joe McNally, Scott Kelby, Matt Kloskowsky wszyscy noszą okulary i jakoś częściej korzystają z wizjera niż z LV. Ale to był właśnie typ człowieka co lubi gadżety.
A ja? Cóż mam aparat bez LiveView i baardzo męczyłem się z ustawieniem aparatu by zrobić poniższą fotkę.

Projekt 365 - Dzień 260

I ponownie zawitała moja ulubiona forma jesieni. Mnóstwo pożółkłych liści, Momentami pojawia się nawet słońce. Mimo że jest znacznie chłodniej niż w lato to trzeba przyznać że jesień nadrabia braki temperatury swymi barwami.

czwartek, 28 października 2010

Projekt 365 - Dzień 259

Katowice. Miasto które przechodzi wiele zmian. Coraz więcej widać inwestycji.
Coraz lepiej zaczyna wyglądać. Szkoda tylko że w tym mieście niema rynku na wzór Bytomia, Gliwic, czy też Zabrza.

Projekt 365 - Dzień 258

Ponownie prezentuję zdjęcie z serii abstrakcyjnych. Tym razem są to oświetlone luksfery w restauracji.


Projekt 365 - Dzień 257

W ostatnim czasie nie mam pomysłu na nocne zdjęcia. A przecież miasto nocą to całkiem ciekawy temat do zdjęć. Na razie tłumacze to sobie tym że jest tak wilgotno.

Projekt 365 - Dzień 256

Dziś niedziela, trochę odpoczynku bo noc była pracowita. Zająłem się korkowanie wina które własnoręcznie robiłem. Później trzeba było sprawdzić czy to wino w ogóle jest dobre. No i czy jest takie same jak rok wcześniej. Do żadnego wniosku nikt nie doszedł gdyż zdania były podzielone. Co ma powyższa sytuacja ze zdjęciem ? Już tłumaczę
Generalnie jestem z tych co widzi cel ale nie patrzy na to co wokoło się dzieje. I w trakcie przelewania wina ... cóż , ciężko mówić. Trochę się porozlewało to tu to tam. Wobec czego, trzeba było zatrudnić wczoraj automat do roboty.

Projekt 365 - Dzień 255

Zdjęcie z serii abstrakcyjnych.
Nie przedstawia w zasadzie nic szczególnego, ale jest w nim coś co przyciąga uwagę. Przynajmniej moją.

Projekt 365 - Dzień 254

Drogowa Trasa Średnicowa, odcinek w Chorzowie Batorym.
Życzyłbym sobie więcej takich dróg.

Projekt 365 - Dzień 253

Miasto okryte mgłą. Bardzo lubię ten widok.
Niestety mniej mi się podoba gdy widzę taką pogodę i jadę do pracy.
Ale coś jest we mgle co mnie bardzo intryguje.

Projekt 365 - Dzień 252

Barwy jesieni.
Ech żal siedzieć w domu kiedy takie ładne barwy przybiera jesień.
Najgorsze jest to, że jak już sie ma ten wolny dzień i można by go poświęcić na przykład na spacer, to nie ma się już takiej ochoty wyściubiać nosa poza dom.

Projekt 365 - Dzień 251

Kolejna ciekawa okazja do wykazania swych umiejętności.
Pokaz samochodów terenowych które biorą udział w rajdzie Paryż Dakar.

środa, 13 października 2010

Projekt 365 - Dzień 250

Poranek. No dobrze 8 rano to już nie poranek, ale mróz jeszcze widać.
Myślałem że dzisiejsze zdjęcie będzie kolejne z serii na siłę.
Bo mróz, bo pomyliłem balans bieli, bo do pracy się spóźnię... Na szczęście nie było tak źle jak mi się wydawało.

Projekt 365 - Dzień 249

Świecidełka błyskotki i różnego rodzaju biżuteria. Kiedy słyszymy ile nasza druga połówka przeznaczyła na dany drobiazg to skóra cierpnie. Ale jak zaczyna nosić na sobie ten dodatek do garderoby i jeszcze skieruje w twym kierunku promienny uśmiech. Cyferki na koncie przestają mieć znaczenie.


Projekt 365 - Dzień 248

W ostatnim czasie zauważyłem że moje zdjęcia nie są tak przemyślane jak powinny być. Wobec czego zmieniłem obiektyw na stało-ogniskowy i zacząłem używać małej głębi ostrości. Przyznaję że jestem domatorem i żeby zrobić fają fotę to powinienem częściej wychodzić z domu. Tym bardziej że aura dopisuje. Nie staram się usprawiedliwiać tego że większość zdjęć zrobiona jest w jednym pomieszczeniu. Staram się usprawiedliwić moje lenistwo.

Projekt 365 - Dzień 247

Definitywne zakończenie okresu remontów z zaakcentowaniem na słowo zakończenie.
I może jest to mieszkanie mojej dziewczyny to jeszcze nie mam odwagi powiedzieć jej że mam w planach remont mojego mieszkania.

Projekt 365 - Dzień 246

Katowice aspirują do Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Przyznam szczerze że kiepsko to widzę. I może samo miasto stara się całkiem nieźle to już mieszkańcy tego miasta i okolic mają to chyba w głębokim poważaniu. Nowy dworzec PKP i rozbudowana infrastruktura drogowa to nie wszystko.

Projekt 365 - Dzień 245

Dziś kolejny raz miałem okazję robić zdjęcia dla zespołu Formosus. Dzisiejszym koncertem rozpoczynają swoje małe Tourne. Tym razem postanowiłem sprawdzić swoje siły z jedną lampą błyskową zamontowaną na korpusie. Muszę przyznać, że z dodatkowymi lampami i kolorowymi żelami zamontowanymi na lampach, nie dość że łatwiej zrobić udane ujęcie to i same foty mają więcej dynamiki.

Projekt 365 - Dzień 244

Dziś musiałem sprawdzić stan zapasów zimowych. Jak widać na obrazku, trochę udało mi się ich zgromadzić.

Projekt 365 - Dzień 243

Podoba mi się, to co dzieje się przed dworcem głównym w Krakowie. Często jest to pole do popisów marketingowych dużych firm. Poniżej jest to jeden z takich popisów. Niemal na całym placu zostały rozstawione manekiny, co tworzyło duże pole do wyżycia się w sferze fotograficznej. Tylko nie sprostałem temu zadaniu. Czasu mało, obiektów tyle że nie wiedziałem jak do tematu podejść. Przypomina mi to sytuację na wycieczkach jakie miałem okazję odbyć. Jadę w malownicze miejsce, gdzie przyroda przepięknie prezentuje swoje możliwości. Przykładam aparat do oka pstrykam raz drugi pięćdziesiąty.. żadne z ujęć nie oddaje uroku tego miejsca.

Projekt 365 - Dzień 242

Dziś nic specjalnego nie napiszę. Jest niedziela dzień 3 października. Relaks, luz lenistwo. Pod tymi hasłami upłynął dzień.
Choć wieczorem udało mi się zagrać w grę "cashflow" Robera Kyosakiego

niedziela, 3 października 2010

Projekt 365 - Dzień 241

Dawno nie byłem w kinie, co postanowiłem nadrobić. W końcu pierwszy weekend od sporego czasu gdzie nigdzie się nie wybieram. Taki weekend leniwca ;)

Projekt 365 - Dzień 240

Dziś doznałem zaskoczenia. Mimo że dziś 1 październik to korki w stosunku do całego tygodnia takie że można by rzec że ich nie było. Cieszy podwójnie bo byłem wcześnie w domu.

Projekt 365 - Dzień 239

Lubie zegarki. Osobiście posiadam dwa, ale są też tacy co maja w jednym pokoju na każdej ścianie inny zegar często dochodzi do sytuacji że nigdy nie wiadomo która jest tak na prawdę godzina. Ja pozostanę przy swoich dwóch na rękę.

Projekt 365 - Dzień 238

Powakacyjny test sprawności mojego sprzętu. Niestety mój Nikon do zadań specjalnych nie potrafi prawidłowo złapać ostrości. Ale coraz bardziej dochodzę do wniosku że winę za to mogą ponosić zużyte baterie. Oby tak było, bo aparat ten nie należy do moich najbardziej ulubionych lusterkowych analogów a mimo tego sprawdza się w trudnych warunkach dzięki czemu nie specjalnie mi żal zadrapań na jego obudowie.

Projekt 365 - Dzień 237

Dzisiejsza podróż do przyjemnych nie należała. Dopiero wtorek, do października zostało 3 dni, a paraliż karkowa sprawił że powrót do domu opóźnił się o godzinę, dzięki czemu mogę robić nocne zdjęcia Katowic.

Projekt 365 - Dzień 236

Po pięknej złotej jesieni pojawiła się taka jesień jaką mało kto lubi.

Projekt 365 - Dzień 235

Dziś niedziela, trzeba się trochę wyluzować w końcu przez kolejne dini trzeba będzie wstawać o 5 rano... ehh

Projekt 365 - Dzień 234

Dziś miałem raz jeszcze przyjemność się z zespołem Formosus. Ponowne wyzwanie fotograficzne. Jak do tej pory moje zdjęcia przypadły do gustu chłopakom, co naprawdę mnie cieszy. Szczególe w takich momentach jak dziś, gdy nachodzą mnie myśli czy nie dać sobie spokój z fotografią. Przecież nie robię tego zarobkowo a żeby uzbierać kasę na nowe szkło to jest kilka miesięcy wyrzeczeń.
A dziś, spotkałem się z chłopakami którzy jeżdżą i koncertują. I nie sądzę by mieli z tego jakieś pieniądze ale dają z siebie wszystko. Tak samo i ja dałem z siebie wszystko. Sprzęt dopisał w 100%. Wyzwalacze radiowe może tylko raz wyzwoliły się samoczynnie. Przy okazji miałem możliwość przetestowania sigmy 17-50 z światłem 2,8 i chyba jednak ten zakres ogniskowej skreślę z mojej listy potencjalnych obiektywów.
Ze względu na to że 50 to jednak mało na drugim końcu ogniskowej.


Projekt 365 - Dzień 233

Mało brakowało a nie miałbym dziś żadnego ujęcia. Na szczęście natura pomogła mi w projekcie. Trzeba przyznać że pogoda mi tym razem dopisała.

Projekt 365 - Dzień 232

Dworzec w Katowicach z dnia na dzień pustoszeje. Budki i kramiki opuszczają korytarze i coraz mniej pasażerów przemieszcza się korytarzami dworca.

Projekt 365 - Dzień 231

Kolejne nocne ujęcie. Tym razem moim "łupem" padł ratusz w Chorzowie. Udało mi się dziś złapać ładniejszą pogodę.

Projekt 365 - Dzień 230

Ale dzień się skrócił. Jeszcze miesiąc temu idąc po Chorzowie tej samej porze ulicą wolności było ładnie jasno a teraz jak docieram na miejsce już dawno jest ciemno.

Projekt 365 - Dzień 229

Może jeszcze nie pełnia ale za to bardzo dobrze już widoczny. Cóż, większego zbliżenia nie mogę już zrobić. Poniższe zdjęcie jest niemal takie samo jak te które zrobiłem ponad 2 lata temu. Było to jedno z pierwszych zdjęć zrobionych moją pierwszą i jak do tej pory jedyną lustrzanką cyfrową.

Projekt 365 - Dzień 228

Sobotni wieczór upłynął pod znakiem wina i długich rozmów do późnego wieczora. Teraz gdy pojawił się dzień, widać efekty wczorajszej imprezy ;)

Projekt 365 - Dzień 227

Jest połowa września, konkretnie 18, a myślałem że takie widoki jak te to już są niemożliwe...... a jednak.

Projekt 365 - Dzień 226

Ostatnie tłumy na dworcu w Katowicach. Już niedługo tak może nie być. Jestem ciekaw wszystkich tych zmian, jakie stopniowo będą zachodzić a któe przy okazji będę miał przyjemność obserwować.

Projekt 365 - Dzień 225

Problem każdego miasta. Póki jest w nocy ciepło to takie obrazki w parkach miejskich czy też na dworcach jest częsty. Ale już niedługo pogoda może nie być tak łaskawa dla tych ludzi.

Projekt 365 - Dzień 224

Reklama dźwignią handlu, tylko dlaczego kosztem każdego mieszkańca. Kto powinien posprzątać ten bałagan ? Ktoś powinien być za to odpowiedzialny.

Projekt 365 - Dzień 223

Kolejny dzień adaptacji po powrocie z urlopu. Znowu trzeba przyzwyczaić się do pośpiechu i pędu.

Projekt 365 - Dzień 222

Powrót do realiów po wakacjach. Nie łatwa sprawa. Na szczęście przystanek z którego startuje do Krakowa jest na swoim starym miejscu.

Projekt 365 - Dzień 221

Dzień po powrocie. Całe 2 tygodnie na powietrzu jest czymś niesamowitym. Teraz kiedy wyprawa się skończyła, ciepło w domu i bambosze są doceniane podwójnie.

Projekt 365 - Dzień 220

Powrót po wakacjach, trudna rzecz. Wielki bałagan w domu, potworna ilość prania, oraz sporo materiału zdjęciowego zarejestrowanego rónież na kliszy.

Projekt 365

Nieco ostatnio zrobiło mi się zaległości w nadawaniu postów. Niestety czas nie jest z gumy stąd te spore zaległości. Postaram się nadrobić wszystko.